Menu

Sebastian Skopek

Fotograf

Żonaty optymista, fan Boba Marleya, książek Zafona i trylogii „Powrotu do przyszłości”. Koneser pizzy z rukolą i dobrego piwa regionalnego. Niedoszły piłkarz, siatkarz i sztangista. Nadal czynny sportowiec, ale już bez aspiracji profesjonalisty. To tak w skrócie na temat moich przebytych 25 lat życia. Zacząłem fotografować z przypadku, potem z zamiłowania, a obecnie zawodowo.

Nie fotografowałem od dziecka, a mimo to świetnie czuję się z aparatem w ręku. Moim corocznym postanowieniem noworocznym jest, żeby jeszcze rzadziej odrywać oko od wizjera lustrzanki. Kolejne śluby i wesela pozwalają mi dotrzymać tej obietnicy.

Wybrałem śluby, bo… uwielbiam wesela! A nie ma dobrego wesela bez pięknego ślubu. Nie ma też pięknego ślubu bez chaotycznych przygotowań, gdzie każdy biega w poszukiwaniu pantofli, krawatów czy spinek. Nie ma drugiego takiego dnia jak ślub dwojga zakochanych ludzi gotowych spędzić ze sobą najpiękniejsze momenty życia. I zwyczajnie lubię odnajdywać się w tym całym galimatiasie wzruszenia, śmiechu, przyśpiewek i zabaw. Nie mogę doczekać się kolejnego zlecenia, podobnie jak Wy ze zniecierpliwieniem oczekujecie Waszego dnia.

Napiszcie do mnie, a opowiem Waszą historię, jak nikt inny!